Szara strefa w Polsce oraz kreatywna księgowość w statystyce

Ile jest szarej strefy w polskiej gospodarce? Tego tak naprawdę, nie wie nikt. Ale Komisja Europejska, chce to oszacować i nakazuje wliczać ją do PKB!

Komisja Europejska stwierdziła, że PKB w poszczególnych krajach, jest wyliczany nieprawidłowo. Dlaczego? Ponieważ nie jest w nim uwzględniony przychód, uzyskiwany przez grupy ludzi, firmy i przedsiębiorstwa z nielegalnej działalności, tj. prostytucji, produkcji i handlu narkotykami, przemytu papierosów oraz szmuglowania alkoholu. I wprowadziła nowe zasady szacowania i ujmowania w oficjalnych statystykach, przychodów z szarej strefy. Teraz przychody z nielegalnej działalności gospodarczej, mają pokazywać rzeczywisty obraz PKB danego kraju. Jak? Na przykład – prostytutki zatrudnione w burdelach, wg KE pracują rocznie około 150 dni. Natomiast te stojące przy szosach, aż 300 dni. I to ma być wytyczna, do wyliczeń dochodów z prostytucji! Jednak miarodajne wyliczenie wpływów z prostytucji, jest praktycznie niemożliwe. A to z powodu powszechnie panującego tabu oraz hermetyczności tego środowiska. Nie wiadomo też, jak np. obliczyć przychody osób nieletnich, które nawiązują kontakty z osobami dorosłymi przez Internet. Albo też, zarobki nieletnich dzieci, które otrzymują rozmaite gratyfikacje od pedofilów. Nie wiadomo też, czy zarobki np. bułgarskich czy rumuńskich prostytutek stojących przy polskich drogach, wliczać do naszego PKB. Czy może, do PKB Bułgarii lub Rumunii… Podobne trudności metodologiczne występują także w innych krajach, np. w Hiszpanii. Pogrążona w kryzysie Hiszpania obliczyła, że prostytucja, narkotyki, alkohol i papierosy zwiększyły hiszpański PKB o 9 miliardów euro. Dużo to czy mało? Mało, zaledwie 0, 86% hiszpańskiego PKB. (PKB Hiszpanii wynosi 1. 050 miliardów euro). Z grubsza, udało się policzyć wpływy z przemytu narkotyków, alkoholu i papierosów. Ale tylko z grubsza, ponieważ są to wyliczenia hiszpańskich służb granicznych, oparte na wykrytym przemycie. Do tego dodano… około 20% (sic!) z kontrabandy, której nie udało się wykryć… Natomiast wpływy z prostytucji, liczono na podstawie… liczby kobiet pracujących w hiszpańskich domach publicznych. Problem w tym, że hiszpańskie domy publiczne, nie są publiczne! Mało tego. Nie jest to oficjalny rodzaj działalności gospodarczej i nikt nie wie, ile kobiet tam pracuje. Do tego trzeba dodać całą strefę płatnego seksu (np. w Internecie lub na telefon), która jest zbadana tylko pobieżnie.

A jak szara strefa wygląda w Polsce? Nasi dociekliwi statystycy wyliczyli, że polski PKB dzięki wpływom z prostytucji, narkotyków, alkoholu i papierosów wzrośnie o jakieś 17-18 miliardów złotych rocznie. Czyli w ujęciu procentowym, aż o 1, 5% – 2%! Problem w tym, że to tylko jedna strona medalu. Nikt bowiem, nie policzył strat które ponosi nasze państwo na skutek zmniejszenia wpływów podatkowych płaconych przez legalnych producentów wyrobów alkoholowych i papierosów. I nikt nie policzył kosztów terapii, które państwo ponosi w związku z nadużyciami seksualnymi wobec nieletnich dzieci. Dlatego też, wzrost polskiego PKB w roku 2015 w wysokości 3, 7% można spokojnie włożyć między bajki. Bo tak naprawdę, ten wzrost będzie mizerny – na poziomie 1, 7% (3, 7% – 2%). I dlatego, wielu ludzi zadaje proste pytanie: jeśli jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? No cóż, bolesna prawda jest taka, że kreatywna księgowość – jeszcze nikomu nie pozwoliła na zmniejszenie dystansu do krajów „starej” Unii Europejskiej. Ale za to na papierze, jest wyraźny postęp. O wiele lepiej bowiem, wygląda PKB rzędu 3, 7%, niż PKB rzędu 1, 7%.

Dodaj komentarz

3 komentarzy do "Szara strefa w gospodarce"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Magdalena Fran
Gość
obsługa :
     
Szybkość :
     
Przyznawalność :
     

Ja myślę, że podniesienie stawek minimalnych dla pracowników tylko pogorszy sprawę i zwiększy czarną/ szarą strefę. Niektórzy pracodawcy małych firm już mają problem z wynagrodzeniami dla ludzi, a co dopiero po podwyżkach…

Aleksandra
Gość

Szara strefa jest w dalszym ciagu na pozadku dziennym. Niestety ludzie sami sie na to godza, ale co maja zrobic jak nie widza innego wyjscia. Lepiej pracowac, niz nie pracowac wcale

Ewelina C.
Gość
obsługa :
     
Szybkość :
     
Przyznawalność :
     

Jeżeli człowiek chce się czegoś dorobić to z normalnej pensji tego nie zrobi. Niektórzy wyjeżdżają na parę lat za granicę, a inni nielegalnie pracują, często łamiąc prawo. Każdy decyduje sam o swoim życiu, dopiero po czasie człowiek żałuje niektórych swoich czynów.