Szybkość (5 / 1)
Przyznawalność (5 / 1)

Nawet mimo obszernej wiedzy i powszechnej edukacji, w wielu krajach, w tym w Polsce o tym jak oszczędzać pieniądze z głową się nie uczy. Temat odkładania pieniędzy z rozwagą jest dla wielu tematem tabu. Jak zbudować plan prowadzenia oszczędności?

Prowadzenie oszczędności wydaje się być w Polsce tematem tabu. Wiele osób nie rozmawia o tym, zapytani zmieniają szybko temat, czują się niezręcznie. Rodzicie nie rozmawiają o tym z dziećmi. W szkole temat jest omijany szerokim łukiem. Rozmawiając z osobami, które dobrze znam doszedłem do prostego wniosku. Nie umiemy oszczędzać pieniędzy. Robimy to bez głowy, bez ładu, posiadane oszczędności rozbijamy z byle powodu, czujemy się wtedy zrezygnowani i zaprzestajemy. Ewentualnie odkładamy tylko na najbliższy cel na horyzoncie, jesienią na gwiazdkowe prezenty, wiosną na letnie wakacje. A wątpliwości zbywamy prostym pytaniem: „A po co? Przecież w razie potrzeby mogę pójść i pożyczyć!”.
Z pożyczaniem wiążą się jednak problemy, głównie dwa. Pierwszym jest zobowiązanie. Musimy pieniądze oddawać przez określony okres czasu w formie rat. Nawet, jeżeli powód pożyczki został zażegnany to raty do spłacenia ciągną się dalej za nami. Drugim są koszty. Prawie każde pożyczenie pieniędzy kosztuje i musimy oddać ich więcej. I to znacznie.

Trzecim, mniejszym problemem jest ich dostępność. Pieniądze które są nasze możemy trzymać pod ręką, bez czekania na udzielenie pożyczki.
Największym problemem, jaki zauważyłem rozmawiając z ludźmi w sprawie finansów i oszczędzania był brak wizji, jak domowe oszczędności powinny wyglądać. Dlatego chciałbym podzielić się z Wami moim planem. Jest on dość elastyczny i można go modyfikować wedle uznania. Należy go traktować bardziej jako wytyczne.
Pierwszą sprawą jest ustalenie, ile odkładać możemy. Jeżeli nie jesteśmy w stanie odkładać nic, to wypadałoby się zastanowić nad podniesieniem kwalifikacji, a co za tym idzie pensji lub znalezieniem dodatkowego źródła zarobku. Jeżeli wydajemy więcej niż zarabiamy to musimy zmienić nasz styl życia, i zacząć kontrolować wydatki. Ustaloną kwotę najlepiej przedyskutować z partnerem lub partnerką, jeżeli nie prowadzimy finansów sami. Powinna ona być odprowadzana od razu, jak tylko dostaniemy wypłatę. Pomysł, aby odkładać to, co zostanie na koniec miesiąca jest z założenia skazany na porażkę. Wymaga to żelaznej dyscypliny oraz cierpliwości tybetańskiego mnicha, aby się powiódł.
Najważniejszą częścią całego planu jest nadanie naszym oszczędnościom celów. Pieniądze które nie mają celu bardzo łatwo zostają wydane na rzeczy bezcelowe i niepotrzebne. A jakie cele powinniśmy w takim razie mieć?

Po pierwsze stworzenie środków stałych. Naszego funduszu bezpieczeństwa, który ma nas chronić w razie nieprzewidzianych zdarzeń. Złamana noga i jej rehabilitowanie? Awaria sprzętu AGD? Zerwany przez wichurę dach? Samochód rozbity z naszej winy? Utrata pracy?

Problemy tego typu pokrywamy z tego funduszu. Nadanie mu celu i nazwy ma pomóc nam w naszej dyscyplinie. Fundusz bezpieczeństwa ma jasno wytyczone, do czego ma służyć. I niestety, wspaniała sukienka w promocji nie powinna zostać z tych pieniędzy kupiona. Nawet na przecenie –80%. Jednorazowe złamanie dyscypliny prowadzi do następnego. I następnego. A wtedy wracamy do punktu wyjścia. Mamy kilka ładnych sukienek, i nic odłożone.
Drugim funduszem powinny być wakacje i wyjazdy. Każdemu należy się odpoczynek. Dlatego ta sekcja powinna być zasilana cały czas. Zimą i wiosną zbieramy na letnie wakacje. Latem i jesienią zbieramy na ferie zimowe. Mając jasno rozgraniczone sekcje w oszczędnościach ułatwią nam zaplanowanie wyjazdów, bo wiemy na co możemy sobie pozwolić. A różnice cenowe są przecież kolosalne, od wynajmu taniego campingu czy miejsca na polu namiotowym, przez hotele aż po loty międzykontynentalne.
Trzecim powinny być nasze marzenia i zachcianki. Odkładamy też pieniądze dla siebie. Po to, żeby żyć. I żeby tym życiem się cieszyć. Jeżeli nie mamy obecnie żadnego wytyczonego celu, możemy tu odkładać pieniądze na zaś. Na pewno coś nam się spodoba, i będziemy mogli to kupić.
Czwartym i ostatnim sektorem powinny być inwestycje. Jeżeli nie macie pojęcia czym jest GPW, a wykresy WIG nic Wam nie mówią, nie martwcie się. Nie chodzi tu koniecznie o granie na giełdzie. Chodzi o zabezpieczenie długodystansowe, jak np. Nasza emerytura. Możemy tu podpisać umowę z różnymi towarzystwami inwestycyjnymi lub odkładać pieniądze na konto oszczędnościowe. Tak czy siak, polskie realia emerytalne są wyjątkowo przykre. Aby uchronić się przed emeryturą wynoszącą mniej niż 40% naszej pensji, trzeba się tym zająć jak najszybciej. Wtedy uzbieranie pieniędzy nie będzie tak trudne.
Dobrze, mamy już wytyczone cele. Jest to minimum celów, mogą one być podzielone również na podkategorię, jak wyjazdy i wakacje dla dzieci, oraz dla rodziców. Marzenia i zachcianki możemy podzielić między żonę i męża. Ale to jest już kwestia, którą trzeba wypracować osobiście, jakie potrzeby posiadamy. Może to być np. Pomoc biednym dziadkom i babciom w rodzinie. Teraz potrzebujemy planu. Tworząc plan wiemy, co chemy osiągnąć i w jakim czasie spodziewamy się to zrobić. Osiąganie celów planu dla danego miesiąca, kwartału i półrocza daje satysfakcję, i motywację do działania. Cele planu zapisujemy na kartce, wspólnie z drugą połówką, i sprawdzamy potem ich realizację. Pierwszymi punktami w planie powinno być stworzenie funduszu bezpieczeństwa, pozostałe sekcje powinny dostawać minimum priorytetu. Cel powinniśmy liczyć w ilości naszych pensji, gdyż jest to wyznacznik naszego poziomu życia i związanych z tym kosztów. Ktoś kto zarabia 10000zł miesięcznie zwykle ma wysokie koszty, aby utrzymać swoją willę, oraz sportowe auto. Przykładem takich celów może być np. Cel kwartalny – odłożyć 1/3 pensji. Konsultujmy to z partnerem, wspieramy się oraz pilnujmy, aby nie łamać tego planu, gdyż od tego zależy nasze bezpieczeństwo finansowe.

Następną rzeczą jest forma, w jakiej będziemy pieniądze odkładać. Jest to kolejny stopień, na którym wiele osób się zatrzymuje. Nie umieją się zdecydować, czy potrzebują lokaty, czy konta oszczędnościowego. A może jednego z wielu innych produktów? A w całym tym niezdecydowaniu temat ucieka i oszczędzanie z głową odchodzi na dalszy plan. Niedługo później jest już zapomniane.

Jeżeli nie macie pomysłu na formę, jak te pieniądze odkładać, to zacznijcie od papierowych kopert w zwykłym pudełku lub starej skarbonce. Każdą kopertę podpisujemy, na jaki cel jest przenaczona, oraz ile w niej jest. Dzięki temu łatwo, tanio i szybko mamy porządek. Zaczynając, kwoty o jakich będzie tu mowa będą niewielkie. 100, 200, może 500zł to kwoty, które nie wygenerują istotnych zysków z odsetek. Dlatego na początku nie trzeba wybierać żadnych produktów finansowych.

Pierwszym krokiem w realizacji będzie zabezpieczenie podręczne. Dosłownie podręczne, bo chodzi tu o pieniądze trzymane w domu. W XXI wieku wiele osób trzyma pieniądze tylko w formie elektronicznej. I nie jest to złe. Dopóki nie okażę się, że siadł prąd. Lub bank ma akurat przerwę konserwacyjną. A może dostawcy pizzy zepsuł się terminal do płacenia kartą, a jedzenie stygnie? Z bardziej czarnych scenariuszy: zdarzył się wypadek i wezwanie karetki. Wtedy dobrze jest taką osobę zaopatrzyć w jakąkolwiek gotówkę na drogę. To się zawsze przydaje. Dlatego zawsze powinny w domu znajdować się przygotowane pieniądze. W różnych nominałach, aby były praktyczne oraz w ilości około połowy naszej pensji. Najlepiej je oczywiście schować w bezpiecznym, ale łatwo dostępnym miejscu. Z dala od zasięgu dzieci.

Kiedy osiągniemy cel pieniędzy podręcznych, około 1/2 pensji, zaczynamy tworzyć fundusz bezpieczeństwa. Najlepszą formą na start są konta oszczędnościowe, gdyż pozwalają dokładać pieniądze w dowolnym momencie. Cel powinien być również liczony w ilości pensji, i powinny być to przynajmniej 3, a z czasem mają urosnąć dalej. Patrząc od drugiej strony: W razie utraty pracy, wystarczy nam oszczędności na przeżycie 3 miesięcy, tak jak do tej pory żyliśmy. A to powinno wystarczyć na znalezienie nowej pracy. Docelowo, za wiele lat to może być dziesięciokrotność naszej wypłaty, a nawet więcej. Jeżeli dojdzie do sytuacji, kiedy musimy z tych pieniędzy skorzystać, to uzupełnienie tej luki staje się ponownie naszym priorytetem.

Cel, aby uzbierać odpowiednie oszczędności rezygnując z wielu innych rzeczy, głównie przyjemności może wydać się odległy i przygnębiający. Jednak jest tego warty. Jeżeli nie będziemy mieli zabezpieczenia, to prędzej czy później będziemy musieli za to zapłacić. W postaci kosztów kredytów, które musieliśmy zaciągnąć w miejsce oszczędności, których nie odłożyliśmy.
Mając podstawę 3 pensji w zapasie możemy skupić się na pozostałych celach. Dalej powinniśmy odkładać na zabezpieczenie, ale już znacznie mniej. W trakcie odkładanie możemy zapoznać się z ofertami inwestycyjnymi i funduszami emerytalnymi. Jest ich do wyboru wiele i nie jestem w stanie opisać tu wszystkich. Jest to temat na osobną pracę. Wiele firm ma swoich przedstawicieli. Możemy się z nimi spotkać, jest to darmowe i zapoznać się, jakie rozwiązania oferują. Decyzję, które zabezpieczenie emerytalne wybrać powinniśmy dobrze przemyśleć, przespać się z tą decyzją przed podpisaniem jakiejkolwiek umowy. Może poczytać opinie w sieci? Pamiętajce, aby zawsze być krytycznym wobec wspaniałych zysków w krótkim czasie. Przykładem może być Amber Gold, gdzie ludzie połakomili się na wysokie odsetki. Kiedy już zdecydujemy się w jaki sposób zapewnimy sobie spokojną emeryturę, bez odliczania drobnych na najtańsze jedzenie i martwienia się za co opłacimy rachunki, będziemy wiedzieć, ile musimy na nią odkładać. Często oferty są tworzone w formie umowy, gdzie deklarujemy miesięczne wpłaty do instytucji. Oferty miewają też wbudowane ubezpieczenia na różne okazje. Ubezpieczenie na wypadek śmierci czy inwalidztwa to też rodzaj zabezpieczenia dla naszej rodziny. Nawet jeżeli nie przyda się nam, to zapewni naszym najbliższym czas na rozpoczęcie nowego życia, jeżeli nas zabraknie.

Dopiero teraz jest kolej na pozostałe rzeczy. To znaczy wyjazdy, wakacje, zachcianki i marzenia. Wiedząc, że w razie kłopotów możemy sobie poradzić. Pieniądze finałowo powinniśmy rozkładać pomiędzy wszystkie 4 fundusze, zachowując elastyczność według bieżących potrzeb. Jeżeli w danym okresie nie stanie się nic złego, to możemy większość pieniędzy przeznaczyć na nasze zachcianki. Również te przyszłe, czyli odkładać na nie. Jeżeli za to musieliśmy wydać na coś pieniądze z zabezpieczenia, to w pierwszej kolejności odbudowujemy jego poziom. Dopiero wtedy wracamy do zachcianek.

Z czasem, jak kwoty w naszych sekcjach zaczną rosnąć, najpierw do setek złotych, następnie do tysięcy, to zaczniemy odczuwać, jak generują się odsetki. Od marnej złotóweczki miesięcznie, przez kilka złotych, aż po kilkanaście, a może w końcu kilkadziesiąt złotych co miesiąc? Nawarstwianie się zysku od naszych oszczędności na przestrzeni lat może również je powiększyć, gdyż odsetki będą generować się od kwoty, która cały czas rośnie.

Teraz możemy zacząć się zastanawiać, co z naszymi pieniędzmi zrobić i jak je najlepiej ulokować. Te decyzje, podobnie jak wybór funduszu emerytalnego powinien być prowadzone na spokojnie, porównując oferty, czytając wypowiedzi w sieci i szukając informacji.

Lokaty zwykle oprocentowane są wyżej niż konta oszczędnościowe. Mają jednak pewną wadę. Zerwanie lokaty przed terminem spowoduje anulowanie naliczonych odsetek. Dlatego nigdy nie powinniśmy trzymać wszystkich pieniędzy na jednej lokacie, szczególnie długoterminowej. Nawet jeżeli obecnie na horyzoncie nie widzimy żadnych przeszkód, to zakładając lokatę, lub wykupując obligacje skarbowe na 3, 4 czy 5 lat pamiętajmy, że wszystko może się w tym czasie zmienić. Rząd, polityka, podatki, ekonomia, rynek, jak i nasze własne życie, nasza rodzina, i wiele innych nieprzewidywalnych zjawisk. Dlatego część pieniędzy powinna być zawsze w domu, w gotówce. Cześć w miejscu łatwym do zdobycia, np. Konto oszczędnościowe w banku, w którym prowadzimy nasze konto osobiste. Dopiero wtedy część pieniędzy może zostać przeznaczona na generowanie większego zysku. Ale inwestycje to już temat na inną część poradnika.

 

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Czy Twoim zdaniem Polacy umieją oszczędzać pieniądze z głową? A czy Ty umiesz?"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jola
Gość
Szybkość :
     
Przyznawalność :
     

Oszczędzanie w dzisiejszych czasach jest bardzo trudne, głównie z względu na to, że opłaty za mieszkanie, prąd, wodę i śmieci są bardzo drogie. Chcąc coś zaoszczędzić trzeba się naprawdę sporo napracować, a i tak jak później się okazuje te pieniądze przeznaczone są na inne nasze podstawowe potrzeby.