Krótka charakterystyka z przeprowadzonego po raz pierwszy wywiadu z Ministrem Edukacji Naftali Bennettem, w sprawie jego wizyty w Polsce, oraz jego kontrowersyjnej wypowiedzi jaką udzielił przed samym wyjazdem.

Po raz pierwszy, wywiadu dla polskich mediów udzieli minister Naftali Bennett który oznajmił, że pomimo sytuacji konfliktowej, nie zamierza rezygnować z organizacji „Marszu Żywych w Polsce”. Minister miał również spotkać się z przedstawicielem rządu, w sprawie przyjazdów młodzieży do Polski, jednak spotkanie zostało oficjalnie odwołane przez rzeczniczkę rządu. Prawdopodobnie stało się tak z powodu ostrej wypowiedzi, jaką udzielił Naftali Bennett przed samym wyjazdem do Polski.

Sam Minister twierdzi, że jego wypowiedź była „najbardziej umiarkowana spośród innych polityków izraelskich”. Pomimo tego że często powtarzał, że obozy w Polsce to niemieckie obozy zagłady i wielu bohaterów innej narodowości ratowało Żydów, to jednak stwierdzenie, że Polacy byli zaangażowani w zabicie około dwustu tysięcy Żydów, mogło przyczynić się do zamknięcia przed nim drzwi – do polskiego rządu. Zapytany przez dziennikarza, czy przypadkiem „nie leje benzyny do ognia” wypowiadając się w momencie konfliktu? Odpowiada, że wynika to zupełnie z innych odczuć, jakie powstały w dwóch różnych krajach, a niechęć do terminologii „ polskie obozy śmierci” powoduje utrzymanie się frustracji w Polsce, już od dawna. I to właśnie dlatego uchwalono ustawę. Minister Edukacji, przypomniał również, że kiedy rozpoczął się kryzys, wystąpił publicznie i napominał, że należy zmienić określenia dotyczące obozów śmierci i zacząć je nazywać „niemieckimi obozami śmierci w Polsce”. Powtarzał również wielokrotnie, że Polska było pod niemiecką okupacją i nie można jej obwiniać jako „Państwo”. Problem jednak pojawia się, gdy dochodzimy do tej części ustawy, która mówi o karaniu za mówienie o zaangażowaniu Polaków w mordowanie i wydawanie Żydów. To co było jednak najbardziej istotne, w wypowiedzi Bennetta to wspomnienie o swojej rodzinie, która została zamordowana po pięcioletnim uciekaniu przed Niemcami – przez polskich nastolatków.

Takich historii jest o wiele więcej, dlatego Izrael nie chce zgodzić się na taki zapis w ustawie, który będzie pomijał prawdziwe wydarzenia. No cóż, po słowach Ministra, trudno jest przewidzieć dalszy rozwój sytuacji. Wydaje się, że oba rządy pracują nad tym, aby jakoś zażegnać kryzys. Z jednej strony mamy skierowaną ustawę do Trybunału Konstytucyjnego i jeżeli zostaną wprowadzone poprawki – to będzie dobrze, a z drugiej strony próby dotarcia do rządu polskiego, przez przedstawicieli Izraela takich jak choćby Naftali Bennett. Niewątpliwie najważniejszy będzie jednak zrozumiały i szczery dialog, który nie tylko uwzględni prawdę i fakty historyczne, ale również uczucia obu narodów.

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Czy istnieje możliwość zażegnania kryzysu w sprawie ustawy o IPN"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Malpka
Gość

Bardzo ciekawy artykul godny uwagi. Warto sie z nim zapoznac. Autor artykulu rzetelnie przylozyl sie do jego napisania. Artykul zawiera wiele istotnych faktow, polecam

Ewelina C.
Gość
obsługa :
     
Szybkość :
     
Przyznawalność :
     

Zawsze stare brudy muszą zostać wyciągnięte na wierzch. Czy w tym kraju chociaż przez chwile nie może być spokojnie. Mam nadzieję, że ten konflikt o nowelizację ustawy o IPN zostanie zażegnany. Po co robić sobie wrogów.