Małżeńskie finanse koscią niezgody

Wiele par, nie potrafi otwarcie i szczerze rozmawiać o sprawach finansowych. A to z kolei, prowadzi do rozmaitych nieporozumień i konfliktów. Mało tego. W wielu przypadkach, bywa także bezpośrednią przyczyną separacji i rozwodów.

Ostatnie badania GUS-u pokazują, że temat pieniędzy w związku – to jeden z najtrudniejszych tematów rozmów między kobietą a mężczyzna. (A dla polowy par, jest wręcz tematem tabu). Robimy wszystko, aby tylko kwestii finansowych nie poruszać. A gdy już do tego dojdzie. To taka rozmowa często przeradza się w sprzeczkę lub otwarty konflikt. Najgorsze jest jednak to, że wielu parom, nie udaje się rozwiązać problemu. Mijają miesiące, problemy się kumulują aż dochodzi do rozstrzygnięcia ostatecznego. (Co roku, kilkadziesiąt tysięcy par, rozwodzi się właśnie z powodów finansowych).

Wniosek jest zatem prosty. Tematów finansowych, nie można pomijać – bo prędzej czy później, znajdziemy się w matni. Z drugiej jednak strony, należałoby rozwiać kilka mitów krążących a naszym społeczeństwie. Mit pierwszy – miłość rozwiąże wszystkie problemy finansowe, pojawiające się w związku. Nic z tego! Można być szaleńczo zakochanym, ale różnić się zasadniczo w podejściu do kwestii finansowych. (Np. narzeczona będzie uwielbiać pożyczać pieniądze, aby tylko zaspokoić różne swoje pragnienia. A narzeczony będzie uważał, że należy żyć z pensji). Taki rozdźwięk oraz niemożliwość wypracowania rozsądnego kompromisu sprawi, że taki związek od samego początku będzie trzeszczał w posadach. I jeśli nic się nie zmieni, to dojdzie do eskalacji konfliktu a następnie do rozstania. Mit drugi – para postrzegana przez otoczenie jako para niemalże wzorcowa – dobrze dogaduje się w kwestiach finansowych. I w takim związku, o pieniądzach rozmawia się otwarcie i szczerze. Tymczasem w rzeczywistości, to się prawie nie zdarza.

Ba! Badania ankietowe ujawniły szokujący fakt. A mianowicie – ponad 50% kobiet i prawie 40% mężczyzn, okłamuje swego małżonka w kwestiach finansowych. Jak? Np. żona zaniża cenę co dopiero kupionych butów lub wręcz usiłuje ukryć przed mężem sam fakt zakupu. A mąż utajnia przed żoną, fakt zaciągnięcia pożyczki gotówkowej. A zatem o wzajemnym poszanowaniu dzielących ich różnic, czy też o zwykłej uczciwości małżeńskiej – nie może być mowy… Nie mówiąc już o konsensusie, czerpaniu co najlepsze z tych różnic czy też o wypracowaniu finansowego kompromisu. Mit trzeci – domowym budżetem powinien zarządzać mężczyzna. Natomiast kobieta nie powinna trzymać kasy, bo to świadczy o słabości mężczyzny. W finansach – pleć nie ma żadnego znaczenia. Kasę powinien trzymać ten – kto ma chłodną głowę i jest lepszym matematykiem.

Czyli ten, kto potrafi lepiej liczyć. Nie oznacza to, że np. kobieta nie powinna interesować się w ogóle sprawami finansowymi. Kobieta powinna żywo interesować się domowym budżetem i wiedzieć dokładnie, na czym stoi jej rodzina. (A jeśli czegoś nie wie lub czegoś nie rozumie, to powinna jak najszybciej uzupełnić brakującą wiedzę). Dlaczego? Po pierwsze dlatego – aby w świecie finansów, czuć się jak ryba w wodzie. Po drugie – aby zyskać cenne doświadczenie które może jej się przydać w przyszłości. Nikt bowiem nie wie, co przyniesie przyszłość. Może przecież dojść np. do rozwodu. Albo też, do wypadku samochodowego. I wówczas, z dnia na dzień kobieta zostanie sama. A na jej barki, spadnie odpowiedzialność za zarządzanie domowym budżetem.

2 thoughts on “Małżeńskie finanse koscią niezgody

  1. Ja tez niestety z mezem kloce sie o pieniadze. Zazwyczaj potem tego zaluje, bo wiem ze sa inne wazniejsze problemy i nie warto sie klocic, ale jednak mimo to emocje biora gore

  2. Niestety u mnie sprawy finansowe to najczęstszy powód do kłótni.Być może dlatego że rzadko rozmawiamy ze sobą.Żyjemy jakby osobno,każde na swój rachunek.A jak przyjdzie coś zrobić razem to zaczyna się kłótnia o pieniądze.Może gdybyśmy mieli ich wiecej i na wszystko było by nas stać to kłótnie by się skończyły.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *